Conectum Finanse - Historie Klientów - Łódź 2024

Jak wyjść z długów podczas licytacji nieruchomości?

Posted on Posted in Conectum Opinie

Jak uratować nieruchomość przed licytacją? Historia Klientów.

Conectum Finanse - Historie Klientów - Łódź 2016

Licytacja – jeszcze do niedawna to słowo kojarzyło mi się wyłącznie z serwisem Allegro. Mogę śmiało stwierdzić, że miałam bajeczne, niemal wymarzone życie, oczywiście jak na polskie warunki przystało. Kupiliśmy z mężem dom, oczywiście na kredyt bo kto w dzisiejszych czasach dysponuje taką gotówką. Niedługo potem okazało się, że jestem w ciąży, więc ogólnie rzecz ujmując – istna sielanka. Niestety, kiedy wszystko zaczyna iść po naszej myśli, prędzej czy później musi nastąpić jakiś zgrzyt. I nastąpił… Zbliżał się termin porodu – moment wyczekiwany nie tylko przez nas, ale i przez cała rodzinę. Wiecie – pierwszy wnuk etc. Wiedzieliśmy, że to chłopiec. Na kilka miesięcy przed rozwiązaniem zaczęliśmy urządzać pokój dla naszego maleństwa. Ten kto ma to już za sobą wie, że to również generuje pewne koszty – prawdę mówiąc nie małe. Czas leciał, leciał i leciał i nagle…

Podczas jednej z wizyt kontrolnych dowiedzieliśmy się, że nasz wymarzony chłopczyk rozwija się nieprawidłowo. Przewertowaliśmy tysiące książek i artykułów, aby jak najwięcej dowiedzieć się o chorobie naszego maleństwa i o tym z czym będziemy musieli walczyć gdy ten się urodzi. Nie wiedzieliśmy czy kosztowne zabiegi i rehabilitacje coś dadzą – jedno było pewne, chcieliśmy walczyć. Któż nie chciałby walczyć o własne dziecko? Po porodzie było coraz gorzej. Nasza kruszynka niemal umierała na naszych oczach.

Początkowo pomagała nam rodzina. Mieliśmy niewiele oszczędności, a wszystkie kredyty i pożyczki szły na leczenie Maksa – naszego syna. W ciągu zaledwie kilku miesięcy zadłużyliśmy się jak nigdy w życiu. Wszystkie marzenia o wymarzonym życiu „wyparowały”. Liczyło się tylko zdrowie naszego niewinnego, bezbronnego maleństwa. Długi rosły i rosły, a my nie potrafiliśmy nic z tym zrobić. Oczywiście ta historia ma happy end – nasz kochany chłopczyk przeżył. Po wielu miesiącach mozolnej, ciężkiej walki – wygrał. Byliśmy szczęśliwi – znów mieliśmy szanse stworzyć rodzinę i wieść udane życie. Niestety… Pozostała jeszcze jedna bardzo ważna kwestia – zadłużenie. W nasze życie weszła osoba trzecia – komornik. Od słowa do słowa, od czynu do czynu i dom, którego tak bardzo pragnęliśmy miał zostać zlicytowany. Wychodzenie z długów nie jest takie proste, jak może się wydawać.

Ledwo odzyskaliśmy względny spokój psychiczny, a już musieliśmy walczyć z kolejnym problemem. Czekaliśmy na najgorsze. Przecież nie da się uratować nieruchomości przed licytacją – przynajmniej tak myśleliśmy. Spirala długów krążyła wokół nas niczym prawdziwe fatum. Ledwo udało nam się „coś” spłacić, pojawiali się kolejni wierzyciele, ogromne odsetki i sporo zmartwień. Poddaliśmy się. Wtedy właśnie los się do nas uśmiechnął – ponownie. Koleżanka poleciła nam firmę Actius. Jako, że nie mieliśmy już nic do stracenia, niemal od razu umówiliśmy się na spotkanie. Od tego momentu było coraz lepiej…

Actius Finanse nie tyle pomogli nam wyjść z długów, co zyskać dodatkowe pieniądze na spłatę obecnych. Dzięki temu spłaciliśmy wszystkie zaległości i pozostała nam jedynie spłata tego, co pożyczyliśmy w Actius. Wbrew pozorom nie było to takie straszne jak się wydaje. Uratowanie naszego wspaniałego domu przed licytacją sprawiło, że przestaliśmy bać się przyszłości. Atrakcyjny termin spłaty i stosunkowo niskie raty pozwoliły nam stopniowo wyjść z problemów finansowych. Oczywiście, do tej pory regularnie co miesiąc przesyłamy pieniądze, ale widmo całkowitego bankructwa i wylądowania na bruku nie jest już takie straszne jak przedtem.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Sprawdź: Kredyty Conectum.

Sprzeciw od nakazu zapłaty | Conectum Finanse | Actius Finanse

Nakaz zapłaty, czy to ostateczność dla dłużnika? NIE! To możesz zrobić…

Posted on 1 CommentPosted in Conectum Opinie

Nakaz zapłaty, czy to ostateczność dla dłużnika? NIE! To możesz zrobić… Historia o wyjściu z długów Pana Marka z Włocławka.

Sprzeciw od nakazu zapłaty | Conectum Finanse | Actius Finanse

„Nakaz zapłaty. Nie da się ukryć, że brzmi to jak wyrok. Zawsze tego typu sprawy kojarzyły mi się z przestępcami, ewentualnie biznesmenami, którzy dorobili się na swojej nieuczciwości.

Kto by pomyślał, że prędzej czy później będę zmuszony zagłębić się w tą tematykę i szukać dobrego rozwiązania. Ale po kolei… wpadłem w spiralę długów. Początkowo wszystko układało się dobrze. Przez długi czas szukałem pracy w swoim zawodzie.

Tułałem się od jednej dorywczej do drugiej i ciężko było mi zagrzać miejsce w jednej firmie. Jako, że byłem informatykiem, również z zamiłowania, chciałem w końcu trafić na spółkę, która pozna się na moim talencie, w efekcie czego zostanę w niej już na stałe. Po roku odbijania się niczym piłeczka z jednego wakatu na drugi w końcu znalazłem. Duża, można powiedzieć, że międzynarodowa firma szukała informatyka z doświadczeniem. Natychmiast wysłałem im swoje CV. Nie minęły 24 godziny, a już na swojej skrzynce miałem odpowiedź – chcą się ze mną spotkać. Pojechałem na spotkanie i od razu podpisałem umowę.

Jako, że na kartce figurowały zarobki rzędu kilku tysięcy złotych. Przyznam szczerze, byłem w niebie.

Na pewno większość z Was sprawdziłaby przedtem z jaką firmą ma do czynienia. Niestety, ja tego nie zrobiłem. Pobieżnie rzuciłem oko na umowę, podpisałem i następnego dnia pojawiłem się w pracy. Pierwszy tydzień to była prawdziwa sielanka. Rozmarzyłem się na temat rzeczy, jakie będę mógł kupić za pierwszą wypłatę. W sumie nie chciało mi się czekać, aż dostane przelew.

Trzy dni przed umówiony terminem, poszedłem i… kupiłem na raty samochód. Zawsze marzyłem o czterech kółkach, ale nigdy nie było mnie na nie stać. Nowiutkie autko i raty w wysokości 2 000 złotych. Niby dużo, ale dla kogoś kto zarabia kilkanaście tysiączków to nic

Przyszedł koniec miesiąca i… nic. Wypłaty jak nie było tak nie ma. Przeczekałem jeszcze kilka dni i nadal na koncie zero. Poszedłem do przełożonego, a ten zaczął mi mydlić oczy. Dopiero znajomy podesłał mi informacje z sieci, że w przypadku firmy, w której pracuje to zupełnie normalne. Oni nigdy nie wysyłają pieniędzy na czas. Ba… w większości przypadków wcale nie płacą. Co miałem zrobić? Za kilka dni muszę zapłacić pierwszą ratę, a z obiecanej wypłaty nici.

Sprawa ciągnęła się przez dłuższy czas. Nie pamiętam dokładnie ile. Zwlekałem z zapłatą pierwszej raty i jednocześnie walczyłem z nieuczciwym pracodawcą. W końcu… stało się. Przyszedł mi nakaz zapłaty. Wpadłem w panikę. Nie miałem pieniędzy, nie wiedziałem co robić. Gdyby nie pomoc rodziny pewnie uciekłbym na koniec świata. Ktoś z dalszych krewnych polecił mi Actius Finanse.

Mimo, że nigdy nie słyszałem o tej firmie, postanowiłem skontaktować się z jej przedstawicielem. Actius udzielił mi bardzo atrakcyjnej pożyczki, którą mogłem przeznaczyć na spłatę zobowiązań. Dzięki temu miałem czas, by odwołać się od nakazy zapłaty, a także wnieść sprawę do sądu przeciw nieuczciwemu pracodawcy.

Chociaż chwilę to trwało. Wyszedłem na prostą. Do tej pory, jak pomyślę, że przez własną głupotę wpadłem w takie bagno, jest mi słabo. Na szczęście w porę skontaktowałem się z konsultantem Actius Finanse.

Przestrzegam Was wszystkich – zanim zaczniecie gdzieś jakąś pracę, sprawdźcie opinie o danej firmie„.


#Conectum #Sprzeciw od nakazu zapłaty #Umorzenie Długu #Oddłużanie Firm #Actius #Pożyczki pod zastaw nieruchomości

Chcesz poznać kolejną historię naszych Klientów? Śledź na bieżąco nasz profil na Facebook’u.

    Imię / nazwa (wymagane)

    Telefon (wymagane)

    Adres email (wymagane)

    Kwota pożyczki (niewymagane)

    Miasto (niewymagane)

    Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych w formularzu danych osobowych do celów korespondencyjnych i udzielenia mi odpowiedzi na zadane pytania.

    Conectum Finanse sp. z o.o. (administrator danych) z siedzibą w Stary Miastków 58, 08-420 Miastków Kościelny przetwarza Państwa dane osobowe w celu udzielenia informacji, na podstawie Państwa dobrowolnej zgody tj. art. 6.1a Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady(UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Dz.U.UE.L.2016.119.1) - RODO - przez okres obsługi korespondencji. Państwa dane nie będą udostępniane odbiorcom. Przysługuje Państwu żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz przenoszenia Państwa danych. Ponadto, przysługuje Państwu prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem, jak również prawo do złożenia skargi do organu nadzorczego. Dane nie będą podlegały zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji, ani profilowaniu i nie będą przekazywane do państw trzecich.

    Przemek - Płock - Oddłużanie opinie o Conectum

    Czy da się dojść do porozumienia z bankiem?

    Posted on Posted in Conectum Opinie

    Czy da się dojść do porozumienia z bankiem?

    Przemek - Płock - Oddłużanie opinie o Conectum

    Opowieść Przemka z miejscowości pod Płockiem na Mazowszu.

    Jestem osobą młodą. Niemal od dziecka marzyłem o tym, by stać się niezależny od rodziny – głównie finansowo. Żerowanie na kimś nie sprawiało mi większej przyjemności. Niestety, rodzina nie pokładała we mnie wielkich nadziei. Nie to, że nie chciałem się uczyć. Było odwrotnie – bardzo pasjonowały mnie niektóre przedmioty. Na większości jednak przysypiałem. Lubiłem „kombinować”, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Z dumą muszę przyznać, że miałem „łeb nie od parady” – jak trzeba było coś załatwić, główkowałem i załatwiałem. Wszystko legalnie, aczkolwiek z pomysłem. Będąc w technikum już wiedziałem, że założę firmę. Po głowie chodziła mi przede wszystkim reklama i marketing. Chociaż na rynku jest dużo tego typu podmiotów, ja byłem niemal stuprocentowo pewien, że uda mi się wybić ponad liczną konkurencję. Kończyłem klasę za klasą aż nagle… Pech i trochę niesprawiedliwości sprawiły, że zostałem wyrzucony ze szkoły. Wszystko działo się w klasie maturalnej. Rodzina w płacz, ja zaś znów zacząłem myśleć. I wymyśliłem… Po co kończysz szkołę i pisać maturę, skoro mogę już teraz pomyśleć o założeniu firmy. Wziąłem się zatem do sporządzania niewielkiego biznesplanu. Liczyłem, kalkulowałem, dedukowałem i po wielu dniach ciężkiej pracy doszedłem do konstruktywnych wniosków – potrzebowałem niewielkiego kapitału, aby móc rozkręcić własny biznes.

    W rodzinie się nie przelewało. Rodzice nie byli zbyt zachwyceni faktem, że wolę zakładać firmę niż skończyć szkołę, zdać maturę i iść na studia. Wątpię czy kiedykolwiek wierzyli, że mi się uda. A ja byłem niemal pewien, że podbije rynek swoimi pomysłami. Jeżeli bliscy nie mogą pożyczyć mi chociażby kilku tysięcy złotych, nie zostało mi nic innego jak kredyt bankowy. Tyle słyszy się o pożyczkach dla nowych firm, dotacjach etc. Temat nie był mi obcy, aczkolwiek orłem z tej dziedziny również nie byłem. Poszedłem do banku, w którym miałem założone konto i prosto z mostu powiedziałem w czym problem. Nawet nie dokończyłem myśli, a już usłyszałem: „nic z tego”. Oczywiście niczym niezrażony poszedłem do kolejnego i kolejnego banku i… nic. Każda jednostka odsyłała mnie z kwitkiem. Zacząłem szukać jakiś konstruktywnych porad w Internecie, aż w końcu znalazłem coś, co przyciągnęło moją uwagę.

    Trafiłem w sieci na ofertę firmy ActiusFinanse. Spółka wyraźnie szczyciła się tym, że nie tylko udziela kredytów, ale również pomaga dojść do porozumienia z bankami i innymi instytucjami finansowymi. Wprawdzie żadnego zadłużenia nie miałem, ale gotówka była mi bardzo potrzebna. Jeśli wszystko poszłoby po mojej myśli już pierwszy miesiąc działalności przyniósłby mi zyski! Ze stworzonym przeze mnie biznesplanem w ręku, wykręciłem odpowiedni numer. Muszę przyznać, że doradca był bardzo rzeczowy. Zadawał konkretne pytanie, nie poddawał wątpliwościom moich planów i marzeń, rozwiewał wszystkie moje „za” i „przeciw” – jednym słowem fachowiec z krwi i kości. Krótka rozmowa sprawiła, że znów miałem nadzieję.

    Koniec końców pożyczkę otrzymałem. Były to stosunkowo niewielkie pieniądze, aczkolwiek niezwykle przydatne w rozkręcaniu własnego biznesu – zwłaszcza jeśli chodzi o marketing i reklamę. Wszelką pomoc otrzymałem od firmy Actius Finanse. Na dzień dzisiejszy nie mam już żadnego zadłużenia – wszystko spłaciłem terminowo. Jeśli ktoś pyta mnie o to skąd wziąć pieniądze, zawsze wysyłam go tam, skąd sam pożyczałem.

    #Conectum #OddłużanieRolników #Umorzenie Długu #Umorzenie w Banku #Oddłużanie Firm

    Chcesz poznać kolejną historię naszych Klientów? Śledź na bieżąco nasz profil na Facebook.

    Jak wyjsc z długów w chwilówkach | Oddłużanie kredytów | Jak wyjść z długów w bankach

    Jak wyjść z długów w chwilówkach i bankach? Sprawdź!

    Posted on Posted in Conectum Opinie

    Jak wyjść z długów w chwilówkach? Historia Pani Hanny z Częstochowy.

    Jak wyjsc z długów w chwilówkach | Oddłużanie kredytów | Jak wyjść z długów w bankach

    Słyszeliście kiedyś stwierdzenie: „chwilówki to twój wróg”? Ja słyszałam i niewiele sobie z tego robiłam. Zawsze miałam pieniędzy pod dostatkiem. Mój mąż całkiem nieźle zarabiał, dzięki czemu nigdy nie musiałam martwić się o finanse. Na co dzień zajmowałam się domem i ogrodem. Moje życie było cudowne. Mogę śmiało stwierdzić, że miałam dużo lepszą sytuację, aniżeli wszystkie znajome mi osoby. Nie musiałam rano wstawać do pracy. Obiadem zajmowała się gosposia. Podobnie z porządkami – mieliśmy od tego panią. Do pełni szczęścia brakowało nam tylko dzieci. Nigdy bym nie pomyślała, że spotka nas prawdziwe nieszczęście.

    Pewnego dnia mój mąż oznajmił, że stracił pracę. Przyznam szczerzę, że się przeraziłam. Nie wiedziałam co zrobić. Do tej pory zawsze to mąż pracował na nasze utrzymanie. Pierwsza myśl, jaka przeszła mi przez głowę to: muszę iść do pracy. Nawet zaczęłam się rozglądać za czymś w swoim zawodzie. Skończyłam weterynarię więc w sumie nie było tak ciężko. Wprawdzie pracę znalazłam, ale miesięczna wypłata była za mała na pokrycie wydatków związanych z utrzymaniem domu. Co gorsza mąż miał poważne problemy ze znalezieniem czegoś nowego. Zaczął się wyścig szczurów. Pieniądze były nam potrzebne na już. Oczywiście zrezygnowaliśmy z usług sprzątaczki oraz kucharki. Niestety – za coś trzeba żyć. Moja pensja starczała wyłącznie na rachunki.

    Ledwo wiązaliśmy koniec z końcem. Sytuacja nie byłaby aż tak dramatyczna, gdyby nie jeden maleńki szczegół – okazało się, że jestem w ciąży… Z jednej strony się cieszyliśmy – bardzo chcieliśmy mieć dziecko. Z drugiej jednak mieliśmy sporą zagwozdkę. Mąż szukał pracy. Dwoił się i troił, jednakże nie było to takie proste. Przyznam szczerze, że czarne myśli przechodziły mi przez głowę.

    W końcu wpadłam na genialny pomysł (przynajmniej tak mi się wtedy wydawało). Brakowało nam pieniędzy. Niemal na gwałt potrzebowaliśmy kilka tysięcy złotych (opłaty i takie tam). Wzięłam pierwszą „chwilówkę”. Dostaliśmy kredyt niemal od ręki. Nikt nie pytał nas czy mamy go za co spłacić. Popadliśmy w prawdziwą spiralę. Jedną chwilówkę spłacaliśmy drugą. W końcu zmuszeni byliśmy wziąć dwie, potem trzy, potem cztery kredyty. Mieliśmy poważny problem. Doszliśmy do momentu, w którym nikt nie chciał nam udzielać kolejnych pożyczek. W tym czasie również mój mąż znalazł pracę więc mieliśmy trochę lepiej. Niestety, długi wisiały nad nami niczym czarne chmury.

    Pożyczkodawcy coraz częściej upominali się o swoje, a my nie mieliśmy z czego spłacać. Zupełnie przypadkowo trafiliśmy na firmę Actius Finanse. Moja koleżanka poleciła mi skorzystać z ich usług. Nie bardzo uśmiechało nam się pchać w kolejną pożyczkę, aczkolwiek musieliśmy z czegoś spłacić te zaciągnięte. W końcu przemogliśmy się i zadzwoniliśmy do konsultanta. Wprawdzie rozmowa trwała długo, ale sporo się dowiedzieliśmy. Zdecydowaliśmy się skorzystać z usług tej firmy. Dostaliśmy pożyczkę, dzięki której mogliśmy spłacić wszystkie zaciągnięte zobowiązania. Co więcej, atrakcyjna forma rat sprawiła, że nie mamy już problemów finansowych. Stopniowo przelewamy wyznaczoną kwotę.

    Mogę śmiało stwierdzić, że Actius Finanse uratowało nas budżet. Mieliśmy niemałe problemy, ale dzięki tej firmie wyszliśmy na prostą. Wprawdzie jeszcze nie możemy sobie pozwolić na takie same luksusy, jak kiedyś, aczkolwiek jesteśmy dobrej myśli. Polecam Actius Finanse każdemu, kto potrzebuje pieniądze na już.


    #Actius #Sprzeciw od nakazu zapłaty #Umorzenie Długu #Oddłużanie Firm #Pożyczki pod zastaw nieruchomości

    Chcesz poznać kolejną historię naszych Klientów? Śledź na bieżąco nasz profil na Facebook’u.

    Historia Marysi i Piotrka ze Szczecina 2024.

    Uzależnienie od pożyczek „chwilówek”. Historia, która (nie) zaskakuje. Oddłużanie Szczecin.

    Posted on Posted in Conectum Opinie

    Uzależnienie od pożyczek „chwilówek”. Historia, która (nie) zaskakuje. Oddłużanie Szczecin.

    Historia Marysi i Piotrka ze Szczecina 2024

    Historia Marysi i Piotrka ze Szczecina

    „Byliście kiedyś w sytuacji, gdzie jednego dnia, w jednej minucie zawalił Wam się cały świat? Miałem całkiem udane życie. Wprawdzie luksusów nie było, ale bez problemu mogłem pozwolić sobie na wyjście na piwo ze znajomymi trzy razy w tygodniu. Własnościowe mieszkanie rekompensowało przeciętną pracę (spadek po rodzicach). Brak kobiety natomiast sprawiał, że w portfelu zawsze miałem trochę odłożonej gotówki. Moje życie nie było najciekawsze, ale na pewno pozbawione upadków – zwykłe, przeciętne. Pewnego dnia, niemal tak jak zawsze spotkałem się ze znajomymi w pobliskim pubie. Można powiedzieć, że był nasz swojego rodzaju rytuał. Chodziliśmy razem na piwo odkąd skończyliśmy studia.

    Wszedłem, usiadłem i… się zaczęło.

    Kolega – nałogowy hazardzista – zaczął chwalić się swoimi ostatnimi wygranymi. Nigdy mnie to nie ruszało, ale tym razem m pozazdrościłem. Też miałem ochotę wyjechać trochę dalej niż do sąsiedniego województwa, jednakże nigdy nie było mnie na to stać. Gdy tak słuchałem i słucham, padło magiczne pytanie: „Chcesz spróbować?” No oczywiście, że chciałem. Nie wahałem się ani przez chwilę. Tak właśnie rozpoczęła się cała lawina kłopotów i nieszczęść.

    Gry losowe nie są dla mnie. Nie mam do nich szczęścia i to w pełnym tego słowa znaczeniu. Uzależniłem się, zacząłem opuszczać pracę, zadłużyłem mieszkanie, a żaden bank nie chciał udzielić mi pożyczki. Sielskie życie, monotonne, aczkolwiek pozbawione kłopotów przeminęło bezpowrotnie – przynajmniej tak wtedy myślałem. I tak po krótkim, aczkolwiek efektywnym główkowaniu wpadłem na kolejny genialny pomysł – kredyty chwilówki. Wbrew pozorom w przypadku chwilówek nikt nie sprawdza Twojego zadłużenia. Tysiąc tu tysiąc tam i tak w niedługim czasie uzbierała się całkiem pokaźna sumka. Można śmiało stwierdzić – byłem bankrutem. Niewielkie wygrane nijak nie pokrywały długów związanych z pożyczkami i kredytami. Po tym jak zaczęły przychodzić mi pisma ponaglające, zacząłem zastanawiać się nad tym co zrobiłem.

    Z pracą nie było problemu. Wbrew pozorom szybką ją odzyskałem. Mieszkanie, zadłużone, aczkolwiek ciągle miałem dach nad głową. Regularna wypłata pozwoliłaby mi wyjść z długów przynajmniej tych względem instytucji bankowych. Pozostały tylko te nieszczęsne chwilówki. Upomnienia przychodziły i przychodziły, a lada moment miał się tą kwestią zainteresować komornik. Ci, co brali szybkie kredyty krótkoterminowe wiedzą, że wziąć jest bardzo łatwo, ale oddać po miesiącu czy dwóch znacznie ciężej. Wtedy właśnie, zupełnie przypadkowo trafiłem na reklamę firmy Conectum. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że koniec moich problemów jest taki bliski.

    W pracy mimochodem zerknąłem na komputer koleżanki i zobaczyłem otwartą zakładkę Conectum Finanse. W oczy rzuciła mi się tylko jedna fraza „pożyczka na spłatę wszystkich zadłużeń”. Pomyślałem: „Jak to wszystkich – za jednym razem mogę spłacić kilkanaście chwilówek?” Wróciłem do domu, wklepałem nazwę firmy w wyszukiwarce i znalazłem telefon do konsultanta. Nie zwlekałem – natychmiast zadzwoniłem. Rozmowa była długa. Chciałem w jak największych szczegółach opisać mój problem.

    Kilkukrotnie podkreślałem, że nie chodzi tu o spłatę jednej, a kilkunastu pożyczek – chwilówek. Powtórzyłem niemal słowo w słowo treść upomnień, jakie od pewnego czasu dostawałem od firm, u których zaciągnąłem pożyczki. Kilka razy pytałem się o te same kwestie – chciałem być całkowicie pewien, że jest wyjście z mojej sytuacji. I było… Conectum od ręki pomogli w udzieleniu mi pożyczki, dzięki której mogłem spłacić wszystkich swoich wierzycieli. Długi termin płatności i stosunkowo niskie raty sprawiły, że mogę spokojnie godzić te płatności ze spłatą rat bankowych. Chociaż teraz nie mogę pozwolić sobie na wyjście 3 razy w tygodniu ze znajomymi do baru, żyje spokojnie, mam co jeść i dach nad głową.”

    #Conectum #Oddłużanie Szczecin #Umorzenie Długu #Umorzenie Komornika

    Chcesz poznać kolejną historię naszych Klientów? Śledź na bieżąco nasz profil na Facebook.

    Historia z Poznania. Jak wyjść z długów i sprzeciw od nakazu zapłaty

    Kredyt potrzebny „na już”, czyli historia z Poznania.

    Posted on Posted in Conectum Opinie

    Kredyt potrzebny na już”, czyli historia Lidii i Piotra z Poznania.

    Historia z Poznania. Jak wyjść z długów i sprzeciw od nakazu zapłaty

    „Ciężko jest sobie wyobrazić prawdziwy dramat, wiodąc spokojne, niemal sielskie życie. Podobnie było w naszej rodzinie. Na tle innych zupełnie niczym się nie wyróżnialiśmy. Mieliśmy własne mieszkanie (średniej wielkości), psa i dwójkę dzieci. Raz w roku jeździliśmy całą rodziną na wakacje nad morze, zaś zimą wysyłaliśmy nasze pociechy na ferie w góry. Obydwoje z mężem pracowaliśmy. Pieniądze nie były wielkie, aczkolwiek starczały nam na większość zachcianek. Oczywiście nie obyło się bez kilku kredytów. Płaciliśmy raty za mieszkanie, samochód oraz sprzęt AGD.

    Chociaż miesięcznie wychodziła pokaźna sumka, wiedzieliśmy, że stała praca pozwoli nam regularnie spłacać zadłużenie. W jednej chwili wszystko się popsuło. Zaczęło się od stosunkowo niegroźnego bólu głowy u starszej pociechy. Normalny rodzic pomyślałby: „kwestia upałów bądź przeziębienie”. I my również tak pomyśleliśmy. Niestety, ból nie ustawał. Jako, że córka ma dopiero 12 lat, zabraliśmy ją do lekarza. Potem było jak z górki – doktor wypisał skierowanie do szpitala, setki badań i diagnoza.

    Okazało się, że to rak. Do tej pory mam jeszcze trudności z uwierzeniem, że to wszystko działo się naprawdę. To było szokiem nie tylko dla nas, ale dla całej rodziny. W końcu nowotwór, który atakuję głowę to rzadka choroba. Do tej pory myśleliśmy: „takie rzeczy tylko na filmach, nam to nie grozi”.

    Jedno było pewne – nowotwór. Wszystko inne było niewiadomą. Wprawdzie w państwowym szpitalu „zaserwowali” nam kompleksowe leczenie, aczkolwiek nie przynosiło ono żadnych skutków. Szukaliśmy, prosiliśmy o pomoc różnych ludzi, babraliśmy się w medycynie konwencjonalnej i niekonwencjonalnej i… nic. W końcu, zupełnym przypadkiem, usłyszeliśmy o prywatnej klinice w Polsce, która zajmuje się takimi przypadkami.

    Nie zastanawialiśmy się długo. Młoda pociecha do dziadków, starsza zaś z nami – niemal na drugi koniec kraju. Jedziemy, pytamy, prosimy i… miejsca oczywiście są, ale ich koszt wykraczał poza naszą wyobraźnię. Nasze oszczędności starczyłyby raptem na kilka dni pobytu córki w tym ośrodku. A co z nami, naszym noclegiem, leczeniem, ewentualnymi zabiegami i konsultacjami. Odpowiedź była prosta – trzeba wziąć kredyt, kolejny. Doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie będzie to zwykła pożyczka na tysiąc czy nawet pięć tysięcy. Potrzebne nam było solidne zaplecze gotówkowe.

    Pędem pobiegliśmy do banku. Znów kolejna klapa. Prosiliśmy, staraliśmy się, nawet groziliśmy – niezależnie gdzie byliśmy, żaden bank nie chciał udzielić nam kolejnego kredytu. Nie dość, że byliśmy zadłużeni i nie zapowiadało się, że szybko z tych długów wyjdziemy, to jeszcze brakowało nam pieniędzy na leczenie własnego dziecka.

    Z pomocą przyszła nam koleżanka, a właściwie dobra znajoma. Pożaliliśmy się jej na trudną sytuację finansową, a ta poleciła nam… Actius Finanse. Sama korzystała z pomocy tej firmy, gdy miała problemy z zadłużeniem mieszkania. Stwierdziliśmy: „czemu nie”. Nie mieliśmy przecież za wiele do stracenia. Niemal natychmiastowo skontaktowaliśmy się z doradcą Actius i bez ogródek wyłożyliśmy karty na stół: „potrzebujemy kolejnego kredytu, jednakże bank nie chce go nam udzielić”.

    Wiecie co? Nie minęło kilka dni, kiedy pożądane przez nas pieniądze były na naszym koncie. Owszem nasze zadłużenie znacząco „poszło w górę”, aczkolwiek w danej chwili ważniejsze było dla nas życie i zdrowie dziecka. Leczenie, chociaż kosztowne, przebiegło pomyślnie. Na tyle pomyślnie, że nasza pociecha może być już z nami w domu. My, chociaż musimy spłacać znacznie większe raty, jesteśmy zadowoleni, że skorzystaliśmy z pomocy firmy Actius„.

    #Conectum #OddłużaniePoznań #Umorzenie Długu #Sprzeciw od nakazu zapłaty #Oddłużanie Firm #Actius #Pożyczki pod zastaw nieruchomości

    Chcesz poznać kolejną historię naszych Klientów? Śledź na bieżąco nasz profil na Facebook’u.